współpraca z blogerami
Współpraca z blogerami i cena wpisu sponsorowanego
Wypróbuj narzędzie
Nisza
Platforma
Budżet kampanii:
Profile pochodzą z naszego katalogu (49 twórców). Wskaźniki liczy ten sam algorytm dla wszystkich.
profil z katalogu
ER: brak danych w media kicie
Brak twórców dla tej niszy i platformy. Zmień filtry powyżej.
Dodaj twórców z listy, aby złożyć brief kampanii. Policzymy zasięg, średni ER i koszt.
zasięg
średni ER
koszt
#współpracareklamowa · Materiał reklamowy
Zgodne z wytycznymi UOKiK i RODO. Gotowe do wstawienia w publikacji.
Prognoza poglądowa
szac. wyświetlenia
szac. zaangażowania
szac. CPM
indeks ROI
Prognoza poglądowa, liczona z realnych statystyk profili w briefie. Realne wyniki zależą od kreacji i kampanii.
Krótka odpowiedź: współpraca z blogerami kosztuje w Polsce od 50 do 200 zł za wpis na małym blogu, od kilkuset do tysiąca złotych na blogu tematycznym i od 1 200 do 5 000 zł na portalu branżowym, a duże media ogólnopolskie liczą od 5 do 20 tysięcy złotych za publikację. To widełki z dwóch tekstów z 2025 i 2026 roku, które nie zgadzają się ze sobą w szczegółach, więc niżej podajemy oba. Do stawki za publikację dochodzi zwykle napisanie tekstu, promocja i link, które są wyceniane osobno.
Co kupujesz u blogera, a za co dopłacasz
Marka, która pierwszy raz zamawia wpis sponsorowany, zakłada zwykle, że cena obejmuje wszystko: tekst, zdjęcia, link do sklepu i posty w mediach społecznościowych blogera. W praktyce podstawowa stawka to samo miejsce na blogu i czas widoczności. Reszta jest doliczana, a rozrzut dopłat jest większy niż rozrzut samej publikacji.
| Element | W cenie podstawowej | Dopłata (wg źródeł) |
|---|---|---|
| Publikacja wpisu | Tak | Stawka bazowa |
| Napisanie tekstu | Rzadko | 200 do 800 zł lub 500 do 1 500 zł |
| Link dofollow | Zależy od blogera | Osobna pozycja |
| Post w social mediach | Nie | 150 do 500 zł |
| Wzmianka w newsletterze | Nie | 300 do 2 000 zł |
| Wyróżnienie na stronie głównej | Nie | 100 do 500 zł |
| Czas widoczności | Często 12 miesięcy | Dłużej za dopłatą |
Kwoty dopłat pochodzą z zestawienia portalu inwestum.pl z 22 kwietnia 2026 roku, a druga widełka za napisanie tekstu z tekstu Cyrek Digital z 16 lipca 2025 roku. Oba źródła zgadzają się co do jednego: tekst specjalistyczny, na przykład finansowy albo medyczny, kosztuje więcej, a Cyrek Digital pisze wprost, że może przekroczyć 2 000 zł. Zanim zapytasz o cenę, ustal więc, czy tekst piszesz sam, czy zamawiasz u blogera, bo to zmienia rachunek o kilkaset złotych.
Ile kosztuje wpis sponsorowany na blogu według dwóch źródeł
W Polsce nie ma badania stawek blogerów z opisaną metodologią. Są za to zestawienia publikowane przez portale i agencje, które zbierają ceny z ofert i własnych zakupów. Poniżej dwa najnowsze, obok siebie, bo różnią się granicami przedziałów i sposobem opisania wielkości bloga.
| Wielkość medium | inwestum.pl (04.2026) | Cyrek Digital (07.2025) |
|---|---|---|
| Mały blog, do 1 tys. użytkowników | 50 do 200 zł | brak osobnej pozycji |
| Blog niszowy, portal lokalny | 300 do 1 000 zł | 300 do 800 zł |
| Portal branżowy | 1 500 do 5 000 zł | 1 200 do 2 500 zł |
| Portal z pełnym pakietem | brak osobnej pozycji | 3 500 do 5 000 zł |
| Duże media ogólnopolskie | 5 000 do 20 000 zł | 8 000 do 20 000 zł |
| Topowe tytuły | 30 000 do 50 000 zł | brak osobnej pozycji |
Różnice nie wynikają z błędu, tylko z tego, że każdy z autorów inaczej dzieli rynek i patrzy na inne oferty. Cyrek Digital podsumowuje, że jedna publikacja z tekstem, linkami, grafiką i dystrybucją kosztuje łącznie od 1 000 do 25 000 zł, i to jest chyba najuczciwsza liczba w całym zestawieniu, bo pokazuje pełny rachunek, a nie samą stawkę wejścia. Portal inwestum.pl dodaje, że blog o profilu B2B jest droższy niż lifestyle, a wysoki autorytet domeny potrafi podnieść cenę dwu- lub trzykrotnie.
Co z tego wynika dla budżetu: za 3 000 zł kupisz albo jeden wpis na średnim portalu branżowym z tekstem napisanym przez redakcję, albo trzy do pięciu wpisów na blogach niszowych, jeśli tekst dostarczysz sam. Dla marki, która chce sprawdzić kanał, druga opcja daje więcej danych, bo widać, który blog przyniósł ruch, a który tylko wystawił fakturę.
Bloger czy twórca na Instagramie przy tym samym budżecie
Marki pytają o współpracę z blogerami najczęściej wtedy, gdy rozważają ją zamiast publikacji u twórcy w mediach społecznościowych. To sensowne porównanie, bo pieniądze idą z tego samego budżetu, ale kupujesz dwie różne rzeczy. Stawki twórców poniżej pochodzą z materiału PRoto.pl z 3 kwietnia 2025 roku, w którym Anna Sójka z SoBirds Agency podaje, że post lub rolka na Instagramie kosztuje od około 1 tys. zł do 75 tys. zł, a publikacja na TikToku od około 300 zł do 6 tys. zł.
| Cecha | Wpis na blogu | Publikacja u twórcy |
|---|---|---|
| Typowa cena (mały zasięg) | 50 do 1 000 zł | 300 zł do kilku tys. zł |
| Jak długo działa | Miesiące, z wyszukiwarki | Dni, potem gaśnie |
| Skąd bierze się ruch | Google, stali czytelnicy | Obserwujący, algorytm |
| Link do Twojej strony | Tak, w treści | Tylko w bio lub relacji |
| Zaufanie odbiorcy | Ekspert, dłuższa forma | Osoba, którą się obserwuje |
| Pomiar | Ruch z linku, UTM | Kod rabatowy, zasięg |
| Oznaczenie | Artykuł sponsorowany | Reklama, płatna współpraca |
Najprościej ująć to tak: wpis na blogu jest zakupem na miesiące, publikacja u twórcy zakupem na dni. Wpis zbiera ruch z wyszukiwarki tak długo, jak długo blog rankuje na hasła, które ktoś wpisuje, i zostawia link, który działa po roku. Rolka u twórcy daje skok w ciągu dwóch do trzech dni, a potem znika z oczu, ale w tych dniach potrafi sprzedać więcej, niż wpis przez kwartał, bo odbiorca zna twórcę i ufa jego poleceniu. Szczegółowe widełki dla wszystkich segmentów twórców zebraliśmy na stronie influencer marketing cena, a to, ile kosztuje sam post na Instagramie i jak ma się do promowanego posta, w tekście o cenie posta sponsorowanego.
Kiedy bloger wygrywa, a kiedy twórca w social mediach
Bloger wygrywa, gdy Twój produkt wymaga wyjaśnienia dłuższego niż trzydzieści sekund, a klient szuka go w Google. Dotyczy to usług B2B, oprogramowania, sprzętu, finansów i wszystkiego, co kupuje się po przeczytaniu porównania. Wygrywa też, gdy potrzebujesz treści, do której będziesz odsyłać przez rok: wpis o Twoim produkcie na blogu branżowym można podlinkować w ofercie, w mailu do klienta i w rozmowie handlowej. Trzecia sytuacja to nisza, w której nie ma twórców wideo, ale jest kilka blogów czytanych przez wszystkich z branży.
Twórca w social mediach wygrywa, gdy produkt jest wizualny albo do wypróbowania: kosmetyk, jedzenie, ubranie, miejsce, usługa, którą widać przed i po. Wygrywa, gdy zależy Ci na sprzedaży w konkretnym tygodniu, na przykład przy premierze albo promocji, bo rolka działa natychmiast, a wpis potrzebuje tygodni, żeby wejść do wyników wyszukiwania. Wygrywa też lokalnie: bloger rzadko ma czytelników z jednego miasta, a mikrotwórca z Poznania czy Torunia ma publiczność, która przyjdzie do lokalu. I wreszcie wygrywa ceną wejścia, bo nano i mikrotwórcy przy prostym produkcie często pracują za barter z dopłatą, czego bloger z ustaloną stawką za wpis zwykle nie zaakceptuje.
W praktyce wiele marek łączy oba kanały w jednej kampanii: wpis na blogu daje treść i link, a kilku mikrotwórców rozgłasza premierę w tygodniu publikacji. Jak taki zestaw zaplanować i rozliczyć, opisaliśmy na stronie o współpracy z influencerami.
Pułapka linku we wpisie kupionym dla pozycji w Google
Część marek kupuje wpisy na blogach nie dla czytelników, tylko dla linku, który ma podnieść stronę w wynikach wyszukiwania. Trzeba to nazwać wprost, bo zmienia zarówno cenę, jak i ryzyko. Google w swoich zasadach dotyczących spamu linkowego traktuje kupowanie linków w celu poprawy pozycji jako naruszenie, a od wydawcy oczekuje oznaczenia linku płatnego atrybutem sponsored albo nofollow. Bloger, który to wie, weźmie za link dofollow więcej albo odmówi, a bloger, który tego nie wie, naraża obie strony. Jeśli link jest głównym powodem zakupu, to nie jest już wydatek na influencer marketing, tylko element strategii pozycjonowania strony, i powinien być liczony i oceniany w tamtym budżecie, według tamtych miar.
Druga pułapka jest prawna. Wpis sponsorowany, który udaje redakcyjną recenzję, to ukryta reklama, a ta jest w Polsce czynem nieuczciwej konkurencji niezależnie od tego, czy idzie o blog, czy o Instagram. Co grozi za brak oznaczenia i kto odpowiada, opisaliśmy na stronie o kryptoreklamie. Wymóg oznaczenia wpisz do umowy razem z terminem publikacji, czasem widoczności i prawem do poprawek, a wzór zapisów znajdziesz przy umowie z influencerem, bo te same klauzule działają dla blogera.
Najczęstsze pytania o współpracę z blogerami
Ile kosztuje wpis sponsorowany na blogu?
Według zestawienia inwestum.pl z kwietnia 2026 roku od 50 do 200 zł na małym blogu, od 300 do 1 000 zł na blogu tematycznym i od 1 500 do 5 000 zł na portalu branżowym. Cyrek Digital w lipcu 2025 roku podawał 300 do 800 zł dla blogu niszowego i 1 200 do 2 500 zł dla portalu branżowego. Do tego dochodzi napisanie tekstu, jeśli nie dostarczasz go sam.
Czy artykuł sponsorowany trzeba oznaczyć?
Tak. Treść, za którą zapłaciłeś, musi być czytelnie oznaczona jako sponsorowana lub reklamowa, bo ukryta reklama jest czynem nieuczciwej konkurencji. Oznaczenie powinno być widoczne na początku wpisu, a nie w stopce. Osobno oznacza się link płatny, jeśli bloger zostawia go w treści, zgodnie z wytycznymi Google dla wydawców.
Jak znaleźć blogerów do współpracy?
Wpisz w Google hasła, na które chcesz być widoczny, i sprawdź, które blogi rankują na pierwszej stronie: to one mają ruch, za który płacisz. Poproś o statystyki z ostatnich trzech miesięcy, a nie o deklarację zasięgu. Wielu blogerów prowadzi też profile na Instagramie lub YouTube; takich twórców znajdziesz w naszej wyszukiwarce influencerów po niszy, z widocznym zaangażowaniem i wskaźnikiem autentyczności.
Czy współpraca z blogerami się opłaca?
Opłaca się, gdy klient szuka Twojego produktu w wyszukiwarce i potrzebuje dłuższego wyjaśnienia, bo wpis pracuje miesiącami i zostawia link. Nie opłaca się przy produkcie wizualnym, sprzedaży w jednym tygodniu ani kampanii lokalnej, gdzie taniej i szybciej działa mikrotwórca. Policz koszt na jedno przejście z linku po 90 dniach i porównaj z kosztem na kod rabatowy u twórcy.
Jeżeli po tym porównaniu wybierasz twórców, zacznij od listy profili z publicznością, która pasuje do produktu, i dopiero potem rozmawiaj o stawce. W naszej bazie przy każdym profilu widzisz zasięg, zaangażowanie i ocenę autentyczności, a dostęp dla marek kosztuje od 199 zł miesięcznie, bez prowizji od budżetu kampanii, co opisuje cennik.
Prowadź kampanie influencer marketingu w jednym miejscu
Znajdź mikroinfluencerów z policzonym zaangażowaniem, sprawdź ich zaangażowanie i autentyczność, złóż brief i śledź wyniki, bez agencji i bez prowizji od kampanii.
Czytaj dalej
Powiązane artykuły
Mikroinfluencerka z mniejszego miasta kontra duże konto z Warszawy
Czytaj więcejSzukamy influencerów do współpracy i ogłoszenie, które działa
Czytaj więcejReklama na Twitchu i u streamerów oraz co zamówić dla marki
Czytaj więcejZacznij pierwszą kampanię już dziś
Twórcy ze wskaźnikiem zaangażowania i score autentyczności, jasne warunki w briefie i zgodność z UOKiK w jednej platformie self-serve.